MSP nr 7 w Knurowie |
![]() |










Jasiu pokazuje tacie swoje świadectwo szkolne i mówi:
- Wiesz tato, w czasie apelu trochę się zagapiłem i zostało już tylko najgorsze świadectwo.
Stasio wrócił ze szkoły i mówi:
- Wiesz, mamo, Piotrek przyszedł brudny na lekcję i pani za karę wysłała go do domu.
- I co pomogło?
- Tak, dzisiaj cała nasza klasa przyszła brudna na lekcje.
Ojciec sprawdza Jasiowi i lekcje pyta:
- Synku, który z przedmiotów w szkole najbardziej lubisz?
- Dzwonek tato...
Tato mówi do Jasia:
- Nie rozumiem, jak ty możesz zadawać się z Wojtkiem. Przecież to niegrzeczny chłopiec, najgorszy uczeń w klasie!
- Przez wdzięczność tato. Gdyby nie on, ja byłbym najgorszym uczniem!





Na lekcji geografii nauczyciel pyta Jasia:
- Która rzeka jest najdłuższa: Ren czy Missisipi?
- Oczywiście, Missisipi.
- Doskonale, a czy wiesz, o ile dłuższa?
- Dokładnie o sześć liter.
- Mareczku, czy twój tata dalej odrabia za ciebie lekcje? - pyta nauczycielka.
- Nie, proszę panią. Ta ostatnia pała zupełnie go załamała.
Dziadek do Jasia:
- Jak będziesz grzeczny, dam ci piękną, nową, błyszczącą pięciozłotówkę.
- Dziadku, przecież ja nie jestem aż tak wymagający. Możesz mi dać stary, wymięty, brudny banknot dziesięciozłotowy.
Nauczyciel na lekcji matematyki:- Jasiu, dlaczego wszystkie testy piszesz na jedynkę?- Ponieważ, zawsze dostaję niewłaściwe pytania.
Nauczyciel polskiego do ucznia:- Jasiu, tak się cieszę, że poprawiłeś swój charakter pisma.
- Dziękuje, panie profesorze - odpowiada dumny Jaś.- Teraz przynajmniej widzę jak słaby jesteś z ortografii.
W przeddzień walentynek przychodzi Jasio do kiosku i mówi:
- Poproszę kartkę z napisem "Tylko dla Ciebie", 20 sztuk.

